Indie 2005
lipiec–wrzesień 2005
Kraków → Węgry → Rumunia → Turcja → Syria → Indie → Pakistan → Iran → dom. 44 dni autostopem i pociągami przez 12 krajów.
Kraków → Istambuł → Syria → Mumbaj → Udajpur → Jaipur → Shimla → McLeod Ganj → Kassol → Kheerganga → Amritsar → Pakistan → Iran → Turcja → dom
Początek wakacji (1)
23 lipca 2005
Sobota, 23/07/2005, Kraków (1) Pó na pobudka, ostatnie niezb dne zakupy (amba zjad a krótkie spodnie) i o 15:00 start z obwodnicy wielickiej. Najpierw krakowiak pracuj cy w…
Krok za krokiem przez Węgry (2)
24 lipca 2005
Niedziela, 24/08/2005, W gry (2) Wstaj skoro wit, spieszy mi si . Czas jednak p ynie leniwie, bardzo powoli przemieszczam si w kierunku Rumunii. Jeden taki W gier po drodze…
Koniec etapu pierwszego (3)
25 lipca 2005
Poniedzia ek, 25/07/2005, Rumunia i Bu garia (3) Po dwunastu godzinach jazdy, w samo po udnie wysiadam przy autostradzie tu ko o Bukaresztu. Pod autostrad ci gn w przeciwnych…
Gwar wielkiego miasta (4)
26 lipca 2005
Wtorek, 26/07/2005, Istambul (4) Pobudka skoro wit (9:00), z jednej strony parking, z drugiej Morze Marmara. Rz chem jad do miasta, wysiadam na bramkach, postuj busów. Bankomatu…
Znowu w dorgę (5)
27 lipca 2005
roda, 27/07/2005, przez Turcj (5) Budzi mnie duszne gor co z ulicy, na dworcu Sirkeci spotykam dwóch polaków, wracaj z objazdu dooko a Turcji. Chwil gadamy, potem przeprawa Na…
Syria, koniec cywilizacji (6)
28 lipca 2005
Czwartek, 28/07/2005, Syria (6) Budzi mnie s o ce, pra y. Pierwsza rzecz, któr widz nad sob , to wulkan. Prawdziwy, pi kny. Otrz sam si i spiesznie niadanie klec , kurz i py…
Bliżej Syrii (7)
29 lipca 2005
Pi tek, 29/07/2005, Syria (7) W nocy budzi mnie zepsuty minaret. piewy z minaretów o czwartej w nocy s ok, ale naprzeciw mojego okna odbywa si chyba egzamin na muezzina, go…
Syria, Hama (8)
30 lipca 2005
Sobota, 30/07/2005, Syria, Hama (8) Dziwna noc, mam jazdy, cz sto si budz i w pó nie rejestruj rzeczywisto , a rano jestem wyspany. To pewnie przez t blisko Babilonu. Oferuj…
Odlot (9)
31 lipca 2005
Niedziela, 31/07/2005, Syria - Mumbaj (9) Tej nocy naprawd budz si co chwil , ale o 7 rano jestem wyspany i niczym m ody bóg pakuj plecak, id szukac dojazdu na lotnisko. Na dworcu…
Monsunowy Mumbaj (10)
1 sierpnia 2005
Poniedzia ek, 01/08/2005, Mumbaj (10) Rano z nadziej wystawiam g ow za okno - deszcze leje rz si cie. Zaraz za drzwiami hotelu napada mnie sprzedawca parasoli, sp awiam go z u…
Do Udajpuru (11)
2 sierpnia 2005
Wtorek, 02/08/2005, Mumbaj - Udajpur (11) Budzi mnie telefon (tak, ko o ó ka stoi telefon i mo na dzwoni do s siadów), Braian informuje: dzis jest autobus! Podwójne niadanie w…
Chyba znalazłem, czego szukałem (12)
3 sierpnia 2005
roda, 03/08/2005. Udajpur (12) Pobudka - w czasie jazdy - ca y lepki, spocony i brudny ;-) niadanie na postoju i oko o po udnia jeste my na miejscu. Deszcz nie pada! Obsiada nas…
Udajpur, miasto Bonda ;-) (13)
4 sierpnia 2005
Czwartek, 04/08/2005, Udajpur (13) D ugi sen. niadanie na dachu, luksus zamawiania "na krech ", wi c mo e jeszcze to i to i tamto ;-) Julia je z nami, Corwin pi jak zabity, wi c…
Udajpur - to już koniec (14)
5 sierpnia 2005
Pi tek, 05/08/2005, Udajpur - Jaipur (14) Mail od Tomka, w ko cu, pad a nam komunikacja, SMSy nie dochodza, ostatni wiadomo ostrzyma em jeszcze, kiedy by w Turcji, teraz pisze:…
Jaipur - <i>różowe</i> miasto (15)
6 sierpnia 2005
Sobota, 06/08/2005, Jaipur (15) Par minut po pi tej jeste my na miejscu. Wysiadamy, autobus znika, jest gor co, s o ce w a nie wschodzi. Opada nas banda rikszarzy i ka dy wciszka…
(16) Dalej do Shimli
7 sierpnia 2005
Niedziela, 07/08/2005, Jaipur (16) Po śniadaniu zostawiamy plecaki za kontuarem w recejpcji i bierzemy rikszę na dworzec. Kierowca na miejscu oferuje, że poczeka na nas i wogóle…
(17) Shimla - dzień pierwszy i ostatni
8 sierpnia 2005
Poniedziałek, 08/08/2005. Shimla (17) Około szóstej z ulga opuszczam obrzydliwy pociąg w małej miejscowości Kalka. Już czuć inny klimat, w tle za budynkami stacji widać góry. Jest…
McLeod Ganj (18)
9 sierpnia 2005
Wtorek, 09/08/2005, Shimla - McLeod Ganj (18) 5:00 pobudka, zimny prysznic, pędzę do autobusu, po drodze dużo małp. Shimla o wschodzie słońca, prawie pusta. Pojedyńczych ludzi…
Pierwszy dzień w chmurach
9 sierpnia 2005
Środa, 10/08/2005, McLeod Ganj (19) Dłuuugi sen, kąpiel w wiadrze wody, śniadanie znów w tej samej restauracyjce, tanio! Ludność lokalna odrobinę skośnooka, czuć trochę inną…
Rain Walk With Me
10 sierpnia 2005
Czwartek, 11/08/2005, McLeod Ganj (20) Budzi mnie głód i lece sam na śniadanie, Tomek śpi. Spotykam Braiana kierujemy się tam, gdzie zawsze. Na śniadanie eksperyment, z…
Welcome to where time stands still (21)
11 sierpnia 2005
Piątek, 12/08/2005, McLeod Ganj (21) Dziś na śniadanie, coś dla ludzi, uczta omletowa. Tomek dołącza, dziś żołądek lepiej, zachęceni sukcesem gotujemy budyń czekoladowy doprawiony…
(22) Waiting for the sun
13 sierpnia 2005
Sobota, 13/08/2005, McLeod Ganj (22) Budzi mnie Tomek: "WYTRZEŹWIAŁEM!". Dalej dzień jak codzień, ta sama rodzinna kanjpka, tybetańskie tosty i omlety. Potem czas na zwiedzanie -…
Hit the road, Jack!
14 sierpnia 2005
Niedziela, 14/08/2005, Bhuntar (23) Wstaję skoro świt, bus do Dharamshali, gdzie uzupełniam zapasy gotówki, potem bardzo powoli autobus wiezie mnie ku kolejnej przesiadce. Przy…
Like Rain on Your Day
15 sierpnia 2005
Poniedziałek, 15/08/2005, Kassol (24) Skoro świt autobus do Kassol, tym razem nie jestem jedynym białym w autobusie, jedzie jeszcze jeden izraelita. W zasadzie chciałem do niego…
Are You Sikh?
15 sierpnia 2005
Wtorek, 16/08/2005, Kassol (25) Piękny poranek, SMS do Tomka, zamiast iść na swoją dziesięciodniową hardcorową medytację przyjedzie tu, będzie jutro rano. Trzy rupie koszyuje…
(26) The Sky Above Port Was The Color of Television tuned to a dead station.
17 sierpnia 2005
Środa, 17/08/2005, Kassol (26) Rano czkeam na Tomka, pogoda zmienna, głównie słońce. Plecak spakowany, wszystko gotowe, planuję o czternastej wyruszyć dalej, przyjedzie czy nie.…
(27) Time to go
18 sierpnia 2005
Czwartek, 18/08/2005, Kassol - Manikaran - Bershani - Pulga (27) Budzę się dość wczesnie, Tomek i Krzysiek jeszcze śpią. Grunt mi się pali pod nogami, 15 sierpnia miałem w planie…
(28) Kheerganga
18 sierpnia 2005
Piątek, 19/08/2005, Kheerganga (28) Pyszny omlet na śniadanie, pakuję do małego plecaczka śpiwór, sweter, szczoteczkę do zębów, nóż i "No Logo", reztę betów zamykam w pokoju i idę…
(29) The begining of the end
19 sierpnia 2005
Sobota, 20/08/2005, Kheerganga- Pulga (29) Z rana opuszczam noclegownię i po śniadaniu znajduję sympatyczne miejsce na polanie w celu przeczytania ksiązki, którą mam oddać…
(30) Going back
20 sierpnia 2005
Niedziela, 21/08/2005, Kassol (30) Poranny omlet w towarzystwie dwóch Izraeli, jeden w podkuszulku NIN, wesoło podśpiewują Alice In Chains oraz Bodycount napełniając poranny…
(31) Lazy Day
21 sierpnia 2005
Poniedziałek, 22/08/2005, Kasol - Amritsar (31) Poranek spędzam nad "Na skrzydłach orłów", rozgrzane słońcem pole pachnie, błogostan. Popołudniu niestety muszę oddać niedoczytaną…
(32) Good Bye, Himalaya
22 sierpnia 2005
Wtorek, 23/08/2005, Amritsar (32) W Amritsarze wysiadam około czwartej w nocy, jeszcze ciemno, gorąco i wilgotno. Jestem jedynym turystą, autochtoni ulatniają się, autobus znika,…
(33) Pakistan
23 sierpnia 2005
Środa, 24/08/2005, Lahore- Quetta (33) Budzi mnie łomot do drzwi, półprzytomny zbieram się i po ceremonialem negocjowania ceny rikszą jedziemy na dworzec autobosuwy. Tam…
(34) ...w drodze
24 sierpnia 2005
Czwartek, 25/08/2005, Quetta - Taftan (34) Poranek w pociągu, za oknem przewija się pustynia, kamienista, żwirowa, czasem góry, resztki budowki z cegły, niskie gliniane murki,…
(35) ...dalej w drodze - Iran...
25 sierpnia 2005
Piątek, 26/08/2005, Mjarveh (35) Jeszcze ciemno za oknami, kiedy autobus zatrzymuje się, ktoś podaje z dachu nasze plecaki, współpasażerowi gdzieś znikają, zapoznany Pakistańczyk…
(36) dla odmiany - Iran zachodni
26 sierpnia 2005
Sobota, 27/08/2005, Teheran (35) W samo południe jesteśmy w Teheranie, dworzec wschodni. Miasto zwiedzamy z okien autobusu na dworzec zachodni, zachodu wznoszą się nad nim piękne…
(37) Turcja
27 sierpnia 2005
Niedziela, 28/08/2005, Maku - Gurgulak - Van (37) Maku, ostatnia mieścina po stronie Irańskiej, wąska wysoka dolina o pomarańczowo zabarwionych skałąch, jesteśmy tam tuż po…
(38) Nemrut
28 sierpnia 2005
Poniedziałek, 29/08/2005, Nemrut, (38) W nocy zimno, rano budzi nas ostre słońce, pojawia się Turas z wczoraj i pyta czy wracamy z nim, ale zostawiamy plecaki i idziemy na krawędź…
(39) komu w dorgę, temu teraz
29 sierpnia 2005
Wtorek, 30/08/2005, Nemrut - Sam ďż˝rodek Niczego (39) Ta noc jeszcze zimniejsza, przenikliwy wiatr, budzimy siÄ mocno zakatarzeni, wychodzi sĹoĹce i znowu jest lato. Nauczeni…
(40), przez Turcję
30 sierpnia 2005
Środa, 31/08/2005, przez Turcję (40) Budzę się koło siódmej rano, piękny chłodny poranek. Rozkładam sobie kanapki na karimacie, gotuję herbatę. W połowie śniadania obok ciężarówka…
(41) witaj, szkoło
31 sierpnia 2005
Czwartek, 01/09/2005, witaj szkoło (41) Piąta nad ranem, budzi mnie kierowca, jestem u celu, czyli w Ankarze, autobus znika, jest ciemno i zimno, wielki terminal autobusowy. Każdy…
(42) Bałkany?
1 września 2005
Piątek, 02/09/2005, Rumunia, Bułgaria (42) Gdzies około drugiej w nocy budzi mnie zmiana, ciężarówka się zatrzymała. Na szczęście to tylko kolacja. Tradycyjnie, kierowca funduje i…
(43) los prowadzi
2 września 2005
Sobota, 03/09/2005, Rumunia - Niemcy (43) Pobudka o 6:00, od razu do samochodzu, chłodno i mgliście, słońce coraz wyżej. Koło 9 przerwa na kawę i dalej jedziemy. Przed 11:00…
(44) koniec
3 września 2005
Niedziela, 04/09/2005, Niemcy - Polska (44) Budzi mnie dziadek, jest czwarta w nocy, spaliśmy dwie godziny i on w kabinie zmarzł, a ja nie. Niemniej jednak trzeba wstać. Chciałbym…