CanaBSD

ori0n, w taki lub innym ujęciu

opowieści sintryjskie

24 sierpnia 2008 Portugalia 2008

Skończył delektować się whiskey pod plażowym parasolem i ruszył na południe. Gościnność Portugalczyków poznał zaraz za granicą, na pierwszym postoju. Kierowca zajechał pod gigantyczne szklane akwarium położone na wzgórku za miastem, pełniące rolę centrum komunikacyjnego i oświadczył, co następuje: jest szesnasta i za godzinę będzie szesnasta, albowiem zmieniamy czas, i właśnie za godzinę podjedzie tu następny autobus - i tyle go widzieli. Pasażerowie rozpęłzli się po okolicy.

W cieniu pod ścianą siedziało dwóch takich, w słomkowych kapeluszach, z plecakami i gitarą, gestykulujących energicznie, a ich mowa opierała się na dźwięcznych "s" oraz "sz". Ich język brzmiał podobnie do rumuńskiego, trochę może jak rosyjski, nuta słowiańskiego, ale jednak zupełnie inaczej. Trzeba zbadać. Poczęstował ich szlugiem, to sprawdzony pretekst. Jeden z nich właśnie kończył skręcać jointa, drugi szedł po browary, rysowała się wspólna płaszczyzna porozumienia. Mieszkali w Sintrze, mieście słynnym z bajkowego pałacu na wzgórzu. Od słowa do słowa, pojawia się opcja na wspólny transport z Lizbony, grill, piwo, a całość ewoluowała ku tak zwanej trzydniówce.

Żal opuścić Sintrę nie zwiedziwszy bajkowego pałacu -  z drugiej strony zatankowana terenówka kusiła, więc krążyli bez końca po okolicznych krętych drogach.

Dla równowagi dalej wyruszył stopem. Długo maszerował wzdłuż wybrzeża, droga powoli opuszczała teren zabudowany. Sielskie popołudnie, słońce powoli zmierzało ku pełnemu zanurzeniu w oceanie. Ruch samochodowy był w zaniku, więc doposażył się w małym, zapadłym sklepiku, kupując przykurzoną butelkę wina. Lekkość ducha, asfalt pod stopami, plecak i portugalskie wiochy, pełne pustych domów i ceramicznych tabliczek z nazwami ulic. Nocleg złapał go w zupełnej dupie.

Poranek minął na bezskutecznym wymachiwaniu kciukiem w kierunku mijającyc samochodów. Czas mijał, aż zainwestował w zorganizowany transport drogowy, wieczorem znalazł się w Coimbrze.

pomiędzy Sevillą a Portugalią
Coimbra magic